Gigabit Ethernet (1000BASE-T) to dziś bazowy standard sieci domowych i biurowych. Wykorzystuje wszystkie cztery pary skrętki Cat5e i daje teoretyczne 125 MB/s, w praktyce zwykle około 112–118 MB/s po uwzględnieniu narzutu.
W serwisie gigabit jest punktem odniesienia. Gdy łącze nie osiąga pełnej prędkości, najczęściej winne są kable, port switcha lub ustawienia, a nie sam standard.
Realna przepustowość
Gigabit nie da pełnych 1000 Mb/s „na czysto" — narzut protokołów i nośnik po drugiej stronie obniżają wynik. Około 112–118 MB/s przy kopiowaniu plików to normalny, zdrowy rezultat.
Aby go osiągnąć, potrzebna jest sprawna skrętka Cat5e ze wszystkimi czterema parami i wydajny dysk po obu stronach transferu.
Najczęstsze problemy
Gdy gigabit spada do 100 Mb/s, w 9 na 10 przypadków winna jest jedna przerwana para w kablu lub kiepska przejściówka. Sprawdzamy okablowanie testerem i podmieniamy kabel.
Drugą przyczyną bywa EEE i tryb oszczędzania energii w sterowniku, powodujące mikroprzerwy.
Kiedy warto wyżej
Jeśli regularnie przerzucamy duże pliki między komputerami a NAS-em, sensowny jest skok na 2.5G — często bez wymiany okablowania. Gigabit pozostaje jednak rozsądnym minimum.
Diagnostyka bezpłatna. Gwarancja do 12 miesięcy. Serwis Wiatraczna, Warszawa.