Czyszczenie TPM bywa proponowane jako szybkie rozwiązanie problemów, ale bez kopii klucza odzyskiwania potrafi zablokować dane na dobre. To jeden z najczęstszych, najboleśniejszych błędów.
Tłumaczymy, dlaczego kolejność „najpierw kopia, potem czyszczenie" jest nienegocjowalna.
Co naprawdę robi czyszczenie
Wyczyszczenie TPM kasuje klucze, którymi moduł chronił dysk. Po tej operacji BitLocker żąda klucza odzyskiwania, bo klucz w module już nie istnieje i nie da się go odtworzyć.
To działa zgodnie z projektem — moduł ma chronić dane nawet przed pochopnym resetem.
Dlaczego brak kopii to katastrofa
Bez klucza odzyskiwania zaszyfrowane dane stają się trwale niedostępne. Żadna naprawa sprzętu tego nie obejdzie, bo nie ma tylnej furtki — i właśnie na tym polega siła szyfrowania.
Dlatego pochopne czyszczenie potrafi kosztować utratę całego dysku.
Właściwa kolejność
Najpierw zabezpieczamy klucz odzyskiwania i weryfikujemy, że pasuje do dysku, a dopiero potem czyścimy TPM. Tej kolejności trzymamy się bez wyjątku.
Diagnostyka bezpłatna. Gwarancja do 12 miesięcy. Serwis Wiatraczna, Warszawa.